Budda

Nauczyciele - XVI Karmapa Rangdziung Rigpi Dordże

16karmapa_koronaXVI Karmapa urodził się w 1924 roku, został odnaleziony na podstawie pozostawionego przez XV Karmapę listu przepowiadającego okoliczności narodzin jego następnego wcielenia. Będąc jeszcze dzieckiem przejawiał wiele niezwykłych właściwości, otrzymał także pełny przekaz tradycji Kagyu i przeszedł cały trening medytacyjny, podobnie jak poprzedni Karmapowie. W wyniku agresywnych działań komunistycznych Chin, XVI Karmapa postanowił opuścić Tybet i w 1958 roku udał się na emigrację do Indii drogą przez Bhutan. Opuszczenie przez Karmapę Tybetu, kraju trudno dostępnego dla przybyszów z zewnątrz, umożliwiło wielu ludziom z Zachodu nawiązanie kontaktów z tą niezwykłą osobą.

Jego pierwszy zachodni uczeń, Lama Ole Nydahl, tak wspomina swojego mistrza:

"Jeżeli nie spotkało się kogoś takiego, jak Karmapa, trudno jest sobie wyobrazić, w jaki sposób działa i przejawia się oświecony umysł. Ktoś taki jak Karmapa, kto urzeczywistnił, że przestrzeń jest radością, kto naprawdę doświadczył, że wszystko jest swobodną grą umysłu, posiada olbrzymi nadmiar psychologiczny i wielką moc. Jaki właściwie jest taki człowiek? Tylko niewielką część zjawiska, którym był Karmapa, można opisać. Jego pole mocy było niewyobrażalne. Kiedy wchodził do jakiegoś pomieszczenia, ludzie - niezależnie od tego, czy wiedzieli, kim jest, czy też nie - czuli się "przyciskani" do ścian. Działo się tak tylko z powodu otaczającego go pola mocy. Kiedy się śmiał, jego śmiech słychać było pięć domów dalej. To było niesamowite - nie miał żadnych blokad, był wolny od wszelkich ograniczeń. Spotykały się w nim wszystkie doskonałe właściwości, i w jednej chwili wybuchały pełną mocą. Posiadał naprawdę wszystko.

Naprawdę był wśród ludzi, którzy garnęli do niego ze wszystkich stron. Nie był wyniosły, nie znikał po wykonaniu paru rytualnych gestów. Rzeczywiście docierał do nich, poruszał ich. Właśnie to było jego siłą - naprawdę lubił ludzi."

Szesnasty Karmapa wielokrotnie odwiedził Europę i Amerykę, często mawiał też, że w krajach germańskich i słowiańskich buddyzm będzie bardzo dobrze się rozwijał. Zmarł w szpitalu w USA w 1981 roku.